Peruka naturalna, czy syntetyczna?

peruka

Wiele osób pyta, która peruka jest lepsza – z włosów naturalnych, czy sztucznych. Spróbuję przybliżyć ten temat, bo wbrew pozorom nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Jedni powiedzą, że naturalna, bo… jest z włosów naturalnych, które nie muszą udawać naszej natury, bo w dotyku są delikatniejsze, bo się nie „kołtunią”, nie są szkliste, w końcu – „bo to prestiż, nie muszę korzystać z substytutów, ja mam coś najlepszego”. Inni powiedzą, że syntetyki są tak dobrej jakości, że w pewnych względach przewyższają zalety włosów naturalnych, że ze względu na cenę można częściej ją zmieniać na nową. Każda ze stron ma wiele racji, ale sprawa bezpośredniej odpowiedzi, która peruka jest lepsza nie wygląda tak prosto i jest bardziej złożona. Spróbuję przedstawić to w zestawieniu.

1.trwałość fryzury i koloru

Nosząc perukę naturalną musimy liczyć się z jej nieustannym układaniem. Tak, jak swoje włosy rosnące na głowie potrafią zachowywać się różnie, tak włosy w peruce też mogą być różne. Co to oznacza? Peruki wykonane są z czyiś włosów, które z natury były bardziej, lub mniej podatne na układanie. Fabryka produkując perukę wytwarza ją w określony model, np model Elaine. Aby uformować fryzurę stosuje związki chemiczne nadające pożądany kształt i fason. Ale w użytkowaniu zdarza się, że włosy po zmoczeniu np robią się bardziej, lub mniej pofalowane. Tego niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Może to być plusem, a również i minusem. Bywa że fryzura po myciu wymaga dużo zabiegów, by nadać jej pożądany kształt, a bywa, że układa się ładniej, niż pierwotnie wyglądała. Mieliśmy kiedyś przypadek, że klientka zwróciła perukę, ponieważ próbowała ją zaczesać na inną stronę, niż było to narzucone w fabryce i ostatecznie zdefasonowała fryzurę. Aby ją przywrócić musieliśmy zmoczyć włosy i ułożyć zgodnie z jej fasonem. Ku naszemu zdumieniu okazało się, że Emma nabrała bardziej puszystej i przestrzennej fryzury, włosy delikatnie się falowały i nie wymagały żadnego modelowania podczas suszenia. Wyglądała dużo korzystniej, niż po wyjęciu z opakowania.          Rozważając za i przeciw należy także pamiętać o tym, że kolor w perukach naturalnych jest sztuczny, czyli jest wynikiem zabiegu chemicznego i tak, jak włosy naturalne rosnące na głowie, z czasem blaknie i wypłukuje się. Farbowanie tych włosów jest jednak pewnego rodzaju ryzykiem- włosy swoje już „przeszły” w fazie produkcji i dokładanie im kolejnych „barwnych” zabiegów może mieć różne skutki.

Włosy syntetyczne mają trwale narzucony fason i kolor – one nie ulegają zmianie. Za każdym razem po myciu jest on taki sam. Wyjmując perukę z opakowania, pudełka, czy z jakiegoś statywu fryzura jest zawsze wymodelowana i gotowa „do wyjścia”. To duża oszczędność czasu i wygoda.

2. Podatność na warunki atmosferyczne

Włosy naturalne, jak mają to w naturze, chłoną wilgoć z powietrza. Tym bardziej, że są to włosy po zabiegach chemicznych, najczęściej suche i wymagające nawilżania. Chłoną zatem tą wilgoć w każdym możliwym momencie, co niestety może przyprawić nas o kłopot. Aby zachować ułożoną fryzurę należy w wilgotne dni stosować kosmetyki stylizująco-utrwalające, jak lakiery, czy żele.

Syntetyki chłoną wilgoć zdecydowanie mniej. Tu nie musimy obawiać się, że nasze uniesione na grzywce włosy oklapną w gęstej mgle, czy w mżawce. Stosowanie kosmetyków do stylizacji możemy odpuścić, lub stosować w niewielkich ilościach, tak tylko – dla fasonu.

3. niszczenie i zużycie materiału

Włosy naturalne nie mechacą się i nie „kołtunią”, jak to określa wiele osób. Jednak prawie zawsze są to włosy po farbowaniu i wielu zabiegach chemicznych. Są suche i wymagające ciągłych zabiegów pielęgnacyjnych. Musimy mieć świadomość, że włosy są zbudowane z łusek, które mają tendencje do odchylania się pod wpływem temperatury, dotyku do szorstkich powierzchni i wielu innych przyczyn . W naturze łuski są zamykane i dostarczane jest do nich nawilżenie przez łój ludzki zwany sebum- czesząc włosy rozprowadzamy go i tym sposobem włosy są zdrowsze i gładsze. Tu w przypadku obcych włosów nawilżenie dostarczamy wyłącznie w formie kosmetyków. Gdy łuski nie zostaną zamknięte włosy łamią się, urywają i puszą. Proces ten jest niestety nieodwracalny. Powiedzenie więc, ze włosy naturalne się nie niszczą nie jest do końca prawdziwe. Niszczą, ale w nieco inny sposób. Nawet dokładając największych starań sama częstotliwość zabiegów pielęgnacyjnych i dotyk do włosów z tym związany powoduje „zmęczenie” i osłabienie ich włókna. Więc niszczą się, ale w inny sposób.

Włosy syntetyczne niszczą się w dość szybkim czasie, w zależności od rodzaju, długości, gęstości, a także jak często np lubimy je poprawiać na głowie pilnując każdego niesfornego kosmyka. Zasada jest taka, że niszczy dotyk. Jak włosy są gęste i długie- będą niszczyły się na plecach, gdzie opadają swoim ciężarem. Te do ramion- niszczą się najczęściej na końcówkach, gdy dotykają naszej odzieży. Najtrwalsze są te krótkie – oddalone od ubrań, szali, kołnierzy. Klienci wymieniają je z różną częstotliwością- od kilku dni do ok. roku czasu, w zależności od fasonu i oczywiście częstotliwości jej zakładania. Ty samym nie musimy być skazani na jeden i ciągle ten sam rodzaj fryzury, zanim się zniszczy, tylko możemy ewaluować w naszym wizerunku, zmieniając go co jakiś czas.Kobieta wszak zmienną jest, jak cytujemy to w naszym motto : „Kiedy kobieta zmienia kolor włosów to znak, że zaczyna się dla niej nowa epoka.”

4. cena

Włosy naturalne mają „naturalnie” wyższą cenę z uwagi na technologię i pozyskiwanie materiału. Rzadziej je wymieniamy, ale wydatek jest bardziej bolesny dla portfela.

Włosy syntetyczne kosztują często tyle, co wizyta u fryzjera. Kobieta, która regularnie farbuje włosy i odświeża fryzurę wydaje porównywalne kwoty w okresie 4-6 tygodni w zakładzie fryzjerskim na utrzymanie ładnej fryzury. Wydatek zatem na perukę kwoty 80-150 zł to nierzadko koszt, który i tak z reguły ponosi, bądź ponosiła na swoje włosy.

5. pielęgnacja – w obu przypadkach nieskomplikowana i do wykonania we własnym zakresie

Mycie pod bieżącym strumieniem wody i nawilżanie, nawilżanie, nawilżanie…Warto stosować kosmetyki jak do włosów farbowanych, bo pielegnują i utrwalają kolor, który po pewnej ilości myć jest wypłukiwany z włosów. Można stosować zabiegi termiczne do układania fryzury, jak lokówki, czy suszarki, można stosować termoloki, wałki, ale należy uważać, by nie uszkodzić przy tym włosów. Już przecież nie odrosną.

Mycie peruki syntetycznej to bajka. Rozczesać, włożyć do kąpieli, namoczyć, delikatnie wygnieść, wypłukać, osuszyć ręcznikiem i zostawić. Sama odzyskuje swoją formę. Pisałam zresztą na ten temat poświęcając osobny wpis na pielęgnacje obu rodzajów peruk.

6. połysk włosów

Włosy naturalne- wiadomo, pod tym względem są najlepszym rozwiązaniem. Włosy ciemniejsze są bardziej lśniące, te jaśniejsze bardziej matowe, ale to tak samo, jak w naturze z naszymi włosami. Wyglądają one naturalnie w każdym świetle, zarówno w pełnym słońcu, jak i w sztucznym oświetleniu.

Włosy syntetyczne wyglądają perfekcyjnie. Problemem może być to, że nasza natura rzadko tak wygląda. Oczekując naturalnego wyglądu pytamy, czy włosy nie błyszczą się i nie „świecą jak u lalki”. Często swoje włosy mamy z natury cienkie i półmatowe, a peruki wydają się przy tym bardziej nabłyszczone. Jednak jak widzimy piękne modelki na reklamach naszych telewizorów zapiera nam dech w piersiach, jakie mają wypielęgnowane, lśniące i sprężyste włosy. Takie włosy są często właśnie w perukach- idealne kolorystycznie, idealnie przystrzyżone, z połyskiem zadbanych i wypielęgnowanych włosów. Założenie takiej peruki w połączeniu z choćby delikatnym make up daje często efekt wow! Włosy syntetyczne wykonane z kanekalonu mają jednak swój mały minus. O ile w świetle naturalnym ich lśnienie i delikatny połysk są niezauważalne, o tyle mogą nieco się zdradzać się w ostrym świetle sztucznym, lub w pełnym słońcu. Są jednak i włosy z włókna HB  – bardziej matowe i lekkie, ale nie są odpowiednim materiałem na każdy fason i długość włosów. Mogą szybciej się plątać, a tym samym być bardziej kłopotliwe podczas noszenia. Jednak są nie do rozpoznania nawet w sztucznym oświetleniu i w pełnym słońcu. 

Jak sami widzicie- nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, które peruki są lepsze. Dokonując wyboru musicie rozważyć wszelkie za i przeciw w odniesieniu do Waszych potrzeb i oczekiwań.

Dodaj komentarz